Ojciec malarza, Franciszek Ksawery Matejko, właśc. František Xaver Matějka (Matieyka), był Czechem, urodzonym w Roudnicach koło Hradca Králové jako syn chłopski. Przybył do Galicji w charakterze guwernera i nauczyciela muzyki. Początkowo pracował u rodziny Wodzickich w Kościelnikach (dziś część Nowej Huty),
a następnie przeniósł się do Krakowa, gdzie poślubił Joannę Karolinę
Rossberg (1802–1845), wywodzącą się z polsko-niemieckiej rodziny
zamożnych rymarzy. Franciszek był katolikiem, Joanna – protestantką. Matejkowie zamieszkali przy ulicy Floriańskiej w Krakowie.
Jan Matejko był dziewiątym dzieckiem, z jedenastu, jakie mieli
państwo Matejkowie (było wśród nich dziewięciu chłopców i dwie
dziewczynki). Gdy Matejko miał siedem lat, zmarła jego matka; dziećmi
zajęła się jej siostra. Śmierć matki niewątpliwie wywarła wpływ na
osobowość przyszłego malarza. Jego dzieciństwo obfitowało w lęki i przykrości, nie zaznawał także raczej przesadnie starannej opieki (jego złamany nos nie zwrócił niczyjej uwagi i zrósł się krzywo).
W wieku trzynastu lat Jan Matejko został przyjęty do krakowskiej
Szkoły Sztuk Pięknych przy ulicy Wesołej, której dyrektorem był wówczas Wojciech Stattler.
Przejawiał w szkole ogromną ambicję i pracowitość, choć także tam jego
edukacja nie przebiegała gładko, na co zapewne wpływ miała osoba
Stattlera, trudności finansowe i znaczna wada wzroku.. W 1858 roku otrzymał stypendium na studia w Monachium. Tu zetknął się z dziełami wybitnych malarzy dawnych i współczesnych. W 1860 roku Matejko wyjechał do Wiednia, skąd szybko wrócił.
W 1862 roku namalował jeden ze swoich najwybitniejszych obrazów, Stańczyka. Miał wtedy zaledwie 24 lata.
22 stycznia 1863 roku jego dwaj bracia przyłączyli się do powstania styczniowego.
Jan nie poszedł, ponieważ nie potrafił posługiwać się bronią i źle
widział. Woził natomiast broń i pomagał powstańcom materialnie.
Jan miał 26 lat, gdy odniósł ogromny sukces dzięki Kazaniu Skargi. Dochód ze wstępu na wystawę oddał na sieroty. W 1864 r. po sprzedaży obrazu mógł pozwolić sobie na małżeństwo z Teodorą Giebułtowską. Mieli razem pięcioro dzieci.
Pogłębiające się z czasem problemy finansowe Matejki spowodowane były
chorobą żony, a także nadmiernym szafowaniem własnym dorobkiem
artystycznym. Kilka wielkich płócien podarował Narodowi Polskiemu,
papieżowi przekazał Sobieskiego pod Wiedniem, a Francja otrzymała od niego Joannę d’Arc. Obdarowywał też obrazami swoich znajomych – ludzi zwykle bardzo bogatych. Nic nie wziął za portret od hr. Stanisława Tarnowskiego, bezpłatnie podarował portret ks. Marcelinie Czartoryskiej. Nie szczędził też datków na wsparcie ubogich.
W ramach Salonu dostał Złoty Medal w 1865 roku, podobnie jak za obraz Rejtan. W 1870 roku, po namalowaniu Unii Lubelskiej, został udekorowany w Paryżu Legię Honorową. W końcu zaczął bogacić się na swojej pracy i przeprowadził się na ulicę Floriańską 41 (dom Jana Matejki w Krakowie został w roku 1895 przekształcony w muzeum malarza). Wkrótce został
dyrektorem Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie zagrożonej zamknięciem,
odrzucając przejęcie Praskiej Akademii Sztuk Pięknych. Artystę doceniła
międzynarodowa społeczność, został honorowym członkiem Akademii
paryskiej, berlińskiej, praskiej, wiedeńskiej, a także Akademii
Rafaelowskiej w Urbino. Poświęcał też czas Szkole Sztuk Pięknych oraz
walczył o upiększanie Krakowa i zachowanie jego zabytków.
Jan Matejko zmarł 1 listopada 1893 roku w
wieku 55 lat. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Módlmy się za ojczyznę!
Boże błogosławiony!”. W czasie jego pogrzebu bił dzwon Zygmunt, a w ostatniej drodze towarzyszyły mu tysiące krakowian.
Jan Matejko w młodości przeżył bombardowanie Krakowa przez Austriaków podczas Wiosny Ludów w kwietniu 1848, a później powstanie styczniowe.
Pod wpływem narodowych klęsk postanowił porzucić malarstwo religijne,
które uważał za swoje powołanie, i poświęcił się prawie wyłącznie
malarstwu historycznemu. Sama historia była jego obsesją. Nie potrafił o
niej pisać ani opowiadać, więc ją malował. Zarzucano mu swobodne
podejście do historii. Sam Matejko traktował swoje obrazy jako głos w
polemice dotyczącej przeszłości i przyszłości kraju, a nie wyraz
ideologii. Drugą pasją Matejki był kraj. Był on zagorzałym patriotą.
Tajemnicą popularności artysty jest nie tylko kunszt wykonania prac,
ale przede wszystkim „filmowość” ujęcia historii. Obrazy są kadrowane,
spiętrzone i przepełnione namiętnością. Artystę wyróżniała skłonność do
komponowania tłumnych, wielopostaciowych scen, często rozwiniętych
panoramicznie, rozgrywających się w pozbawionej głębi przestrzeni
pierwszego planu, a także potężna skala ekspresji (niekiedy granicząca z
patosem), doskonała dramaturgia zarówno w aranżacji całych scen, jak i w
oddaniu póz i gestów poszczególnych postaci, dynamika linii konturu,
efektowna, intensywna kolorystyka, często oparta na dysonansach barw
lokalnych, przede wszystkim zaś zdolność kreowania postaci o niezwykle
wyrazistych, pełnych ekspresji rysach fizjonomicznych i psychicznych. W
portrecie nie idealizuje, jest bliższy realistycznemu podejściu.
Precyzja konturu, drobiazgowe opracowanie szczegółów oraz starannie
wygładzona powierzchnia malarska, uzyskana dzięki oszczędnemu nakładaniu
farb. Z upływem czasu w młodzieńczych pracach artysty pojawia się
dążenie do indywidualizacji postaci i uchwycenia odmienności ich reakcji
psychicznych, do pogłębienia dramaturgii przedstawianych scen.
Zastępuje to pewien schematyzm wcześniejszych prac. Warto zwrócić uwagę
na jego zamiłowanie do precyzyjnego odtwarzania dawnych strojów,
elementów architektury wnętrz, rozmaitych sprzętów i akcesoriów.
Ojciec malarza, Franciszek Ksawery Matejko, właśc. František Xaver Matějka (Matieyka), był Czechem, urodzonym w Roudnicach koło Hradca Králové jako syn chłopski. Przybył do Galicji w charakterze guwernera i nauczyciela muzyki. Początkowo pracował u rodziny Wodzickich w Kościelnikach (dziś część Nowej Huty),
a następnie przeniósł się do Krakowa, gdzie poślubił Joannę Karolinę
Rossberg (1802–1845), wywodzącą się z polsko-niemieckiej rodziny
zamożnych rymarzy. Franciszek był katolikiem, Joanna – protestantką. Matejkowie zamieszkali przy ulicy Floriańskiej w Krakowie.
Jan Matejko był dziewiątym dzieckiem, z jedenastu, jakie mieli
państwo Matejkowie (było wśród nich dziewięciu chłopców i dwie
dziewczynki). Gdy Matejko miał siedem lat, zmarła jego matka; dziećmi
zajęła się jej siostra. Śmierć matki niewątpliwie wywarła wpływ na
osobowość przyszłego malarza. Jego dzieciństwo obfitowało w lęki i przykrości, nie zaznawał także raczej przesadnie starannej opieki (jego złamany nos nie zwrócił niczyjej uwagi i zrósł się krzywo).
W wieku trzynastu lat Jan Matejko został przyjęty do krakowskiej
Szkoły Sztuk Pięknych przy ulicy Wesołej, której dyrektorem był wówczas Wojciech Stattler.
Przejawiał w szkole ogromną ambicję i pracowitość, choć także tam jego
edukacja nie przebiegała gładko, na co zapewne wpływ miała osoba
Stattlera, trudności finansowe i znaczna wada wzroku.. W 1858 roku otrzymał stypendium na studia w Monachium. Tu zetknął się z dziełami wybitnych malarzy dawnych i współczesnych. W 1860 roku Matejko wyjechał do Wiednia, skąd szybko wrócił.
W 1862 roku namalował jeden ze swoich najwybitniejszych obrazów, Stańczyka. Miał wtedy zaledwie 24 lata.
22 stycznia 1863 roku jego dwaj bracia przyłączyli się do powstania styczniowego.
Jan nie poszedł, ponieważ nie potrafił posługiwać się bronią i źle
widział. Woził natomiast broń i pomagał powstańcom materialnie.
Jan miał 26 lat, gdy odniósł ogromny sukces dzięki Kazaniu Skargi. Dochód ze wstępu na wystawę oddał na sieroty. W 1864 r. po sprzedaży obrazu mógł pozwolić sobie na małżeństwo z Teodorą Giebułtowską. Mieli razem pięcioro dzieci.
Pogłębiające się z czasem problemy finansowe Matejki spowodowane były
chorobą żony, a także nadmiernym szafowaniem własnym dorobkiem
artystycznym. Kilka wielkich płócien podarował Narodowi Polskiemu,
papieżowi przekazał Sobieskiego pod Wiedniem, a Francja otrzymała od niego Joannę d’Arc. Obdarowywał też obrazami swoich znajomych – ludzi zwykle bardzo bogatych. Nic nie wziął za portret od hr. Stanisława Tarnowskiego, bezpłatnie podarował portret ks. Marcelinie Czartoryskiej. Nie szczędził też datków na wsparcie ubogich.
W ramach Salonu dostał Złoty Medal w 1865 roku, podobnie jak za obraz Rejtan. W 1870 roku, po namalowaniu Unii Lubelskiej, został udekorowany w Paryżu Legię Honorową. W końcu zaczął bogacić się na swojej pracy i przeprowadził się na ulicę Floriańską 41 (dom Jana Matejki w Krakowie został w roku 1895 przekształcony w muzeum malarza). Wkrótce został
dyrektorem Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie zagrożonej zamknięciem,
odrzucając przejęcie Praskiej Akademii Sztuk Pięknych. Artystę doceniła
międzynarodowa społeczność, został honorowym członkiem Akademii
paryskiej, berlińskiej, praskiej, wiedeńskiej, a także Akademii
Rafaelowskiej w Urbino. Poświęcał też czas Szkole Sztuk Pięknych oraz
walczył o upiększanie Krakowa i zachowanie jego zabytków.
Jan Matejko zmarł 1 listopada 1893 roku w
wieku 55 lat. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Módlmy się za ojczyznę!
Boże błogosławiony!”. W czasie jego pogrzebu bił dzwon Zygmunt, a w ostatniej drodze towarzyszyły mu tysiące krakowian.
Jan Matejko w młodości przeżył bombardowanie Krakowa przez Austriaków podczas Wiosny Ludów w kwietniu 1848, a później powstanie styczniowe.
Pod wpływem narodowych klęsk postanowił porzucić malarstwo religijne,
które uważał za swoje powołanie, i poświęcił się prawie wyłącznie
malarstwu historycznemu. Sama historia była jego obsesją. Nie potrafił o
niej pisać ani opowiadać, więc ją malował. Zarzucano mu swobodne
podejście do historii. Sam Matejko traktował swoje obrazy jako głos w
polemice dotyczącej przeszłości i przyszłości kraju, a nie wyraz
ideologii. Drugą pasją Matejki był kraj. Był on zagorzałym patriotą.
Tajemnicą popularności artysty jest nie tylko kunszt wykonania prac,
ale przede wszystkim „filmowość” ujęcia historii. Obrazy są kadrowane,
spiętrzone i przepełnione namiętnością. Artystę wyróżniała skłonność do
komponowania tłumnych, wielopostaciowych scen, często rozwiniętych
panoramicznie, rozgrywających się w pozbawionej głębi przestrzeni
pierwszego planu, a także potężna skala ekspresji (niekiedy granicząca z
patosem), doskonała dramaturgia zarówno w aranżacji całych scen, jak i w
oddaniu póz i gestów poszczególnych postaci, dynamika linii konturu,
efektowna, intensywna kolorystyka, często oparta na dysonansach barw
lokalnych, przede wszystkim zaś zdolność kreowania postaci o niezwykle
wyrazistych, pełnych ekspresji rysach fizjonomicznych i psychicznych. W
portrecie nie idealizuje, jest bliższy realistycznemu podejściu.
Precyzja konturu, drobiazgowe opracowanie szczegółów oraz starannie
wygładzona powierzchnia malarska, uzyskana dzięki oszczędnemu nakładaniu
farb. Z upływem czasu w młodzieńczych pracach artysty pojawia się
dążenie do indywidualizacji postaci i uchwycenia odmienności ich reakcji
psychicznych, do pogłębienia dramaturgii przedstawianych scen.
Zastępuje to pewien schematyzm wcześniejszych prac. Warto zwrócić uwagę
na jego zamiłowanie do precyzyjnego odtwarzania dawnych strojów,
elementów architektury wnętrz, rozmaitych sprzętów i akcesoriów.